Czy to normalne, że 20-letniej dziewczynie zachciewa się lalki?
Znalazłam zdroworozsądkowe wyjaśnienie:) Lubię projektować i szyć, mam w głowie mnóstwo pomysłów ale gdy przychodzi co do czego - nie bardzo wiem, jak się do rzeczy zabrać, nie mam pomysłu na wykrój albo boję się zmarnowana materiału i czasu. Często droga od idei projektu do wykonania jest zbyt kręta, a lalka by ją skróciła - miej czasu i materiału, szybszy efekt. Perspektywa szybkiego urzeczywistnienia swoich pomysłów jest tak kusząca, że... uległam zachciance. Moim lalkowym ideałem piękna są Dolfie, ale zdecydowanie bardziej dostępne i również dające się personalizować są Monster High. Zastanawiam się tylko, którą wybrać.
Tymczasem kupiłam Barbie (najtańsza 29zł), będzie moją "modelką" i królikiem doświadczalnym (planowane przemalowanie twarzy i zmiana fryzury)
W oryginalnym stroju. Czy to normalne, że 20-letniej dziewczynie zachciewa się lalki?
Znalazłam zdroworozsądkowe wyjaśnienie:) Lubię projektować i szyć, mam w głowie mnóstwo pomysłów ale gdy przychodzi co do czego - nie bardzo wiem, jak się do rzeczy zabrać, nie mam pomysłu na wykrój albo boję się zmarnowana materiału i czasu. Często droga od idei projektu do wykonania jest zbyt kręta, a lalka by ją skróciła - miej czasu i materiału, szybszy efekt. Perspektywa szybkiego urzeczywistnienia swoich pomysłów jest tak kusząca, że... uległam zachciance. Moim lalkowym ideałem piękna są Dolfie, ale zdecydowanie bardziej dostępne i również dające się personalizować są Monster High. Zastanawiam się tylko, którą wybrać.
Tymczasem kupiłam Barbie (najtańsza 29zł), będzie moją "modelką" i królikiem doświadczalnym (planowane przemalowanie twarzy i zmiana fryzury)
W oryginalnym stroju